W pracy z gliną jest coś magicznego:
uspokaja, wycisza, przenosi w świat wyobraźni, daje ogromną radość tworzenia i nieskończone możliwości, a jednocześnie rozbudza zmysły, wciąga, inspiruje i sprawia, że człowiek patrzy na życie już inaczej, zwalnia tempo, obserwuje świat dokładniej, poszukuje, docieka, zgłębia…

Każdy etap tworzenia jest wyzwaniem. Pierwszy – to poszukiwanie inspiracji. Liście, kwiaty, zboża, drzewo, kamień, ptak czy motyl – inicjują w głowie kształt, kolor, fakturę. Drugi etap – to dobranie formy, tu powstają dziesiątki rysunków, szkiców czy nawet makiet, a potem szablonów. Trzeci krok – to wykonanie wzoru i to jest moment zabawy z materiałem, fakturą, kształtem. Często to właśnie na tym etapie powstają nowe pomysły i nie zawsze wzór na rysunku jest ostateczny…

Po wyjęciu prac z pieca przychodzi czas na kolejny krok – dobór kolorów i tu zaczyna się radosna twórczość, zabawa kolorem, łączeniem barw, eksperymenty i nutka niepewności – jak to wyjdzie? Wszystko dzieje się w wyobraźni, ponieważ surowe szkliwa to proszek, najczęściej biały lub w zupełnie innym kolorze niż ten, który wyjdzie po kolejnym wypale. I wreszcie najbardziej ekscytujący moment, gdy otwieram piec, w którym są gotowe, błyszczące, kolorowe i jeszcze ciepłe prace. Warto było tyle czekać. Prosto z pieca trafiają do galerii, sklepików czy na moją stronę. Często rozchodzą się jak ciepłe bułeczki – to bardzo miłe. Cieszę się, że są ludzie, którzy lubią otaczać się wyjątkowymi przedmiotami, a nie masową marketową produkcją.

Zapraszam do obejrzenia naszej ceramiki, może znajdziesz tam coś dla siebie, kogoś bliskiego lub zainspirujesz się i zarazisz pasją – Pasją Tworzenia.

Z ŻYCIA PRACOWNI

Pasją tworzenia chętnie się dzielę. Prowadzę szereg warsztatów ceramicznych oraz spotkań z elementami rękodzielnictwa. Ogromną przyjemność sprawiają mi zajęcia z dziećmi. Często odwiedzam zaprzyjaźnione przedszkola czy szkoły. Wyobraźnia dziecięca nie zna granic, niepotrzebne są tu żadne narzędzia i całe to sprzętowe zaplecze, jakie posiadamy w pracowni. Wystarczy glina i delikatne paluszki, i już powstają przepiękne prawdziwie artystyczne dzieła. Nawet te żywe srebra, które na codzień trudno okiełznać i skupić uwagę choćby na 10 minut potrafią w spokoju i skupieniu spędzić nawet i 2 godziny – wymyślając, kreując i tworząc.

W cudownej twórczej atmosferze warto spędzić popołudnie, weekend czy wakacyjny tydzień. Latem otwieram swoją pracownię dla turystów i osób poszukujących ciekawych zajęć. Prowadzę warsztaty plenerowe, w pięknym otoczeniu lasów i łąk, pracując z gliną można się świetnie zrelaksować, odprężyć i nabrać pozytywnej energii. Zapraszam!